John-Calum Macleod wraca po długiej nieobecności, żeby pomóc babci. Wraz z nim powraca wszystko, od czego próbował się oddalić. Relacja z ojcem i oczekiwania rodzinnego otoczenia nadają tej historii ciężar, którego nie da się zamknąć w zwykłym motywie powrotu do korzeni.

Dostępne omówienia zwracają uwagę na emocjonalną intensywność, ale nie są zgodne co do jej skuteczności. Recenzentka NaKanapie dostrzega czułość tej prozy, zarazem wskazując na powolny rytm i powracanie do podobnych emocji. To użyteczna wskazówka: nie należy oczekiwać fabuły pędzącej od odkrycia do odkrycia.

Najciekawsze wydaje się napięcie między potrzebą przynależności a prawem do własnego życia. Dla czytelnika zainteresowanego taką sprzecznością spokojne tempo może być zaletą. Osobom szukającym wyraźnych zwrotów akcji lepiej polecić inny tytuł.

DLA KOGO?

Dla czytelników prozy skupionej na rodzinie, męskości i wykluczeniu.