Żona Bo mieszka już w ośrodku opieki, jego własne ciało słabnie, a dzień wyznaczają wizyty opiekunów. Syn uważa, że ojciec powinien oddać psa. Spór o Sixtena uruchamia wspomnienia i pytania o relację, którą obaj mężczyźni chcieliby naprawić, choć nie umieją się porozumieć.
Najciekawsze jest napięcie między troską a odbieraniem wpływu na własne życie. Ridzén wybiera małe gesty, w których mieści się godność. Dla czytelników kameralnej prozy o starości, rodzicielstwie i uczuciach wyrażanych zbyt późno albo w sposób trudny do rozpoznania.
Dla czytelników, których przyciągają wyraziste postacie i opowieści o ludzkich relacjach.


