Reporterka jeździ na miejsca zabójstw, rozmawia z bliskimi i rekonstruuje wydarzenia. Opisuje przemoc czasów Rodriga Dutertego, w której samo podejrzenie mogło przesądzać o śmierci. Obok faktów ważny staje się język pozwalający odbierać ofiarom człowieczeństwo.
To temat, którego nie warto sprowadzać do portretu jednego przywódcy. Książka pyta również o społeczną zgodę na przemoc i obietnicę bezpieczeństwa kupowanego cudzym życiem. Dla czytelników reportażu śledczego oraz historii o tym, jak państwowa polityka przenika do domów i zostaje w nich na długo.
Dla czytelników, których przyciągają tematy tej książki i nowe perspektywy.


