Jedzenie pozostaje ważne, ale Via Flaminia prowadzi także do kościołów, sztuki i rozmów z ludźmi spotykanymi po drodze. Kieżun opisuje Umbrię jako miejsce codzienności, które poznaje się inaczej, gdy przestaje być krótkim wakacyjnym przystankiem. Szczegół uruchamia historię, a znajomość zmienia spojrzenie.
Najciekawsza jest różnica między odwiedzeniem regionu a uczeniem się życia w nim. Książka może trafić zarówno do miłośników włoskiej kultury, jak i czytelników osobistych opowieści o przeprowadzce. Smak jest tu jednym ze sposobów rozumienia miejsca, obok pamięci i kontaktu z mieszkańcami.
Dla czytelników, których przyciągają tematy tej książki i nowe perspektywy.


